Ordynator szpital okazał się bardzo nieczuły na los dziecka. Córka musiała pojechać 300 km , aby osobiście odebrać 8-letnią wnuczkę , aby ponownie znalazła się na kolonii oddalonej 25 km od szpitala. Wnuczka była po raz pierwszy na kolonii i pobyt w szpitalu okazał się dla dziecka traumatyczny. Ordynator nie wydał wnuczki opiekunce z kolonii, choć mogła wyjść już rano. Mała musiała czekać aż do godz. 18-te, aby odebrała ją matka. Skandal i jeszcze raz skandal. Malutki szpital i malutki ordynator- mam nadzieję, że nie jest pediatrą. OMIJAJCIE TEN SZPITAL Z DALEKA- PANUJE TAM ZNIECZULICA. więcej »