|
Gość, napisano: 2012.01.05 15:37
To to coś to w ogóle jest szpital?
Ten budynek to w ogóle nie jest szpital. To jest budynek z alternatywnymi regułami społecznymi. Jak się było w środku, to można odnieść wrażenie, że istnieje on tylko po to, by przeprowadzać na pacjentach badania socjologiczne i testować nowe leki. Ogólnie pralnia leków.
Najśmieszniejszy jest fakt, że profesorowie tego szpitala ponoć walczą ze stygmatyzacją społeczną osób chorych. Walkę powinni zacząć na własnych oddziałach i wśród własnych podopiecznych.
Z tego "Instytutu" wychodzi się bardziej chorym niż się przyszło.
|