– W poniedziałek (16.05) przygotowaliśmy już dokumenty do podpisania. Był to pierwszy przetarg na usługi typu lekarskiego i panowie, którzy wystartowali, mieli trudności z dostarczeniem dokumentów. Donieśli je w pełnym komplecie dopiero w piątek (13.05) – wyjaśnia Piotr Rogalski, prezes Namysłowskiego Centrum Zdrowia. Chirurdzy z kolei tłumaczą, że wina nie leży po ich stronie. – Znamy się nie od dziś, więc nawet jeśli ktoś musiałby uzupełnić dokumentację, mógłby to zrobić mając już umowę – tak sprawę komentuje jeden z lekarzy, który od lat współpracuje z Rogalskim. Problemem dla szpitala może być to, że w tym okresie zmarła jedna z pacjentek, którą operowali lekarze bez umowy. – Sprawa trafiła do prokuratury, ale badana jest pod kątem błędu lekarskiego. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci pacjentki, która operowana była w namysłowskim szpitalu. Jej zgon nastąpił w szpitalu w Opolu. Zabezpieczono w tej sprawie dokumentację medyczną oraz zlecono sekcję zwłok – tłumaczy prokurator Anita Dąbrowa-Derda. Jak informują inspektorzy z opolskiego PIP-u, umowa ustna może być w tym momencie wiążąca, jednak każdy przypadek kontraktu lekarskiego musi być analizowany osobno. źr. Radio Opole
Zobacz także:
|
Medycyna a prawo
» Zbiór praw i zasad » Prawa pacjenta » Zawód lekarz Szpitale w polsce » Lista szpitali » Dodaj szpital » Ranking szpitali Społeczność » Użytkownicy » Publikacje » Blogi |