zapomniałam jeszcze dodać ,że naj większym hitem dla mnie było ,jak siedząc w poczekalni radioterapi panie przywiozły na łóżku śpiącego pacjęta (nie wiem czy po operacji ,czy w śpiączce ) a że kolejka była duża to zostawiły go w poczekalni i poszły , można było z nim wyjechać na dwór i nikt nie zwrócił by na to uwagi, wróciły po około 30 minutach ale nie wiem jak to się skończyło,czy czekały potem z nim czy może czekał tam do następnego dnia , my zostaliśmy naświetleni i wróciliśmy do domu - oby nigdy tam nie trfić jako nieprzytomny pacjent . Pozdrawiam... więcej »
Gość 2012.01.19 10:00 Dziedzina medyczna: Ogólnie
zgadzam się w zupełności rok temu zawoziłam tatę na radioterapię,obok jest oddział z przychodnią,siedząc kiedyś w poczekalni ok.3 godziny miałam okazję obserwować panie pielęgniarki w pracy : MASAKRA !!! Panie łażą i nuda je zabija,czeszą sobie włosy siedząc w recepcji oddziału , ok godz 10 jedna pyta drugiej : czy wydała już leki ? a dokumentację medyczną i wyniki szkuka i donosi do gabinetu sam lekarz,bo dla pań to zbyt ciężkie zadanie.Jednym słowem - masakra.Trzeba mieć zdrowie żeby chorować.Wysłała bym tam pana ministra w kolejkę, żeby zobaczył jak wygląda los chorego w tym kraju więcej »
Gość 2012.01.17 19:48 Dziedzina medyczna: Ogólnie
musze dolaczyc swoja negatywna opinie na temat personelu Szpitalu im. Kopernika. Zetknęłam się z totalnym brakiem zainteresowania całego personelu izby przyjec (poza jednym sanitariuszem, przewozacym chorych na wozkach). technicy radiologii zatopieni w towarzyskiej rozmowie, pomimo wwiezionego pacjenta na zdjecie rtg. Na kazda interwencje, jedna odpowiedz - czekac. Lekarz markujacy badanie zlamanej reki, przystawia stetoskop na sekunde do kregoslupa 5 cm od talii. nie wydano mi calej dokumentacji, o ktora prosilam. Na karcie wypisowej brak jednostki kierujacej, a kierowal mni szpital, w ktorym uleglam wypadkowi. Jeden koszmar. Mam nadzieje nie miec nic wiecej wspolnego z tym szpitalem więcej »