Moja ocena jest jednoznaczna i bardzo negatywna. dziecko z 10 punktami, w 5 dobie położono do inkubatora mówiąc rodzicom, że nic złego się nie dzieje.
Sprawę prowadziła pani ordynator Jadwiga Kałandyk i tylko do niej mam zastrzeżenia - nie dość, że nie pomogła, to wyglądało na to, że pomóc nie chciała. Sami zorganizowaliśmy miejsce w innym szpitalu, a ona miała tylko załatwić transport. Nie zrobiła tego przez cały dzień (5dniowe dziecko głodzono, wsadzono do inkubatora i czekaliśmy przez cały boży dzień).
Na koniec dnia powiedziano nam, że przecież nie ma zagrożenia życia.
W kolejnej dobie już w Centrum Zdrowia Dziecka otrzymaliśmy diagnozę - złożona wada serca i konieczność natychmiastowego podania leków ratujących życie. dziecko przeszło operację, jest szykowane do kolejnej.
a ordynatorzy w Wołominie - neonatologii i położnictwa wciąż uważają, że nic złego nie zrobili.
masakra i tragedia.
warunki samego oddziału są ok, tylko co z tego - jeśli występują problemy ze zdrowiem, a lekarze nie potrafią ich zdiagnozować, nie mówiąc nawet o chęci udzielenia pomocy. może to wynika z przepracowania... szkoda że płacą za to swoim zdrowiem ci najmłodsi.
Dokumentacja medyczna: NIE
Dziedzina medyczna: Położnictwo