Bylam okolo13 na SOR. bo idac Wroclawska z ZUS zawrocilo mi sie w glowie,rozbolal mnie nagle brzuch.Kto mi pomogl dojsc. do szpitala.
Na SOR rejestratorka-starsza siwa Pani kobieta bez uczuc ludzkich.
Otrzymalam wyklad na temat sor,zagrozenia zycia. Cos tam gadala o cisnieniu i innych dyrdymalach. kazal mi usiasc. Siedzialam z bolem do 14,20.W tym czasie przyszedl chlopak z robitym nosem, nawet go lekarz nie obejrzal,dostal skierowanie od pielegniarki na rtg. Ciekawe czy pielegniarki i rejestratroka maja tyle wiedzy medycznej aby wiedziec na oko czy pacjent potrzebuje lekarza czy nie. Przez ten czas pobytu ani razu nie podeszla i nie zapytala o moj stan. Zapewne powie,zajeta bo przywiezli karetka i przyszedl mlody wojskowy ze skrecona noga.Nie jest sama krecilo sie doslownie kilka bab.
POzniej okazalo,ze przyczyna moich dolegliwosci bolowych byly ruszajace kamienie nerkowe i z powodu dolegliwosci watrobowych (wzmozona ehogennie)musialam dostac leki dozylnie,domiesniowo rozkurczowe. Ale to bylo w narutowiczu na sor gdzie zostalam potraktowana jak ktos potrzebujacy pomocy.
Dokumentacja medyczna: NIE
Dziedzina medyczna: Ogólnie